W projekcie nowelizacji Karty Nauczyciela zgłoszonym przez posłów lewicy zaproponowano zmianę terminu na zgłoszenie naruszenia praw i dobra dziecka do rzecznika dyscyplinarnego nauczycieli. Oprócz tego z projektu wynika, że dyrektor nie powinien zawiadamiać rzecznika, jeżeli zarzuty postawione nauczycielowi okażą się niezasadne. Co to oznacza? Sprawdzamy to w artykule.
W projekcie zaproponowano zmianę terminu na powiadomienie rzecznika dyscyplinarnego o przewinieniu dyscyplinarnym nauczycieli naruszającego prawa i dobro dziecka. Zamiast 3 dni roboczych (liczonych od dnia powzięcia informacji o zdarzeniu) zaproponowano, by dyrektor miał obowiązek zgłaszania przewinień dyscyplinarnych niezwłocznie.
Czy to oznacza, że dyrektor nie będzie miał możliwości przeanalizowania zdarzenia i będzie musiał dokonywać zgłoszenia natychmiast? Niekoniecznie. „Niezwłocznie” nie oznacza „natychmiast”, lecz „najszybciej jak to możliwe w świetle okoliczności konkretnej sprawy”. Należy przez to rozumieć, że dyrektor miałby dokonać zgłoszenia od razu po analizie zdarzenia i ustaleniu, czy istnieje uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez nauczyciela przewinienia dyscyplinarnego naruszającego prawa i dobro dziecka.
Skąd taki wniosek? Otóż w projekcie zawarto również zapis, zgodnie z którym w przypadku stwierdzenia braku zasadności stawianych nauczycielowi bądź dyrektorowi szkoły zarzutów o popełnieniu czynu dyscyplinarnego naruszającego prawa i dobro dziecka, nie powiadamia się rzecznika dyscyplinarnego. A zatem obowiązkiem dyrektora zgodnie z projektem ma być ustalenie (w miarę posiadanych możliwości) czy przypuszczenie popełnienia przez nauczyciela takiego czynu jest uzasadnione, a dopiero potem zawiadomienie rzecznika dyscyplinarnego, ale tylko wtedy, gdy zarzuty stawiane nauczycielowi okażą się – zdaniem dyrektora – zasadne.
Projekt:
Brak konsultacji
w najbliższym czasie
Brak nadchodzących wydarzeń