Zaskakujące stanowisko MEN w sprawie weryfikacji niekaralności gości zapraszanych do szkoły

Anna Trochimiuk
Data publikacji: 6 marca 2025 r.
Poleć znajomemu
Zaskakujące stanowisko MEN w sprawie weryfikacji niekaralności gości zapraszanych do szkoły

Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało, że jeśli zajęcia z gościem zaproszonym do szkoły odbywają się pod nadzorem (opieką) nauczycieli, prelegenta nie trzeba weryfikować pod kątem niekaralności. W ocenie ministerstwa obecność nauczyciela na zajęciach jest gwarantem bezpieczeństwa dzieci. Czy na pewno? 

Kogo weryfikować przed dopuszczeniem do zajęć z dziećmi

Przepisy dotyczące standardów ochrony małoletnich oraz wymagania wobec osób dopuszczonych działalności wychowawczej, opiekuńczej lub edukacyjnej od początku zbudzały wiele kontrowersji.  Część interpretatorów wskazywała na konieczność weryfikacji niemalże każdego, kto tylko przychodzi do szkoły czy przedszkola, w tym oczywiście wszystkich pracowników. Niektórzy zaś sugerowali, że nie trzeba sprawdzać tych, których niekaralności nie budzi wątpliwości np. policjantów czy strażaków (poruszaliśmy ten problem w artykule: Weryfikacja niekaralności policjantów przychodzących do szkoły na tzw. pogadanki>>)

Przepisy jednak nie są ani tak skrajne, ani tak liberalne. W szczególności (w obecnym stanie prawnym) nie przewidują możliwości zastąpienia informacji z Krajowego Rejestru Karnego oświadczeniem o niekaralności.

Weryfikacji – w zakresie określonym w ustawie o ochronie małoletnich – podlegają wszyscy ci, którzy zostają dopuszczeni do jednej z wymienionych w ustawie działalności. Będzie to zatem każdy:
  • prelegent zaproszony na zajęcia z dziećmi,
  • policjant, który przyszedł na tzw. pogadankę,
  • a nawet rodzic prezentujący swój zawód w przedszkolu czy na zajęciach z doradztwa zawodowego (choćby był sędzią, radcą prawnym czy adwokatem).

Osoba dopuszczana do zajęć z dziećmi w szkole dostaje od nich kredyt zaufania

Ostatnio Ministerstwo Edukacji Narodowej wydało zaskakującą opinię w odpowiedzi na interpelację poselską w tej sprawie. Jak czytamy „Spotkanie z gościem nie jest zbiorem działań i odbywa się pod stałym nadzorem nauczycieli, wychowawców, opiekunów itp. W przypadku gdy nie ma możliwości pozostawania dziecka na osobności z gościem, nie wskazuje na ryzyko jego skrzywdzenia. Tymczasem, to ochrona dziecka jest nadrzędnym celem ustawy. W sytuacji, gdy dziecko znajduje się cały czas pod opieką osoby/osób zwykle za nie odpowiedzialnych i w zasięgu ich wzroku, wytyczne ochrony dziecka są zrealizowane.”

Czy na pewno?

Kontakt z osobą, która była karana za wymienione w przepisach przestępstwa lub znajduje się w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualny, w realiach szkolnych, sprawia, że dzieci stają się bardziej przychylne i ufne w stosunku do danej osoby.

Nawet jeśli w czasie zajęć i pobytu tej osoby w szkole nie dojdzie do zagrożenia skrzywdzenia dziecka, ryzyko takie powstaje poza budynkiem szkoły, gdzie dana osoba nie jest już obca, a jest "panem/panią który/która prowadził/a w szkole zajęcia" tj. osobą już znaną.

W tym świetle, aktualne warunki poprowadzenia zajęć w szkole czy przedszkolu (tj. pozyskanie informacji z KRK oraz podanie danych do weryfikacji w RSPTS)  dają gwarancję, że do kontaktu z dziećmi nie dopuściliśmy osoby stwarzającej dla nich zagrożenie.
W niektórych przypadkach (szczególnie rodziców uczniów/dzieci) wydaje się uzasadnione, aby poza weryfikacją w RSPTS osoba dopuszcza do działalności edukacyjnej, wychowawczej czy opiekuńczej, przedkładała oświadczenie o niekaralności.  Obecny stan prawny na to jednak nie pozwala. Dopiero nowelizacja przepisów zmieni zasady dopuszczania osób z zewnątrz do zajęć z dziećmi
Anna Trochimiuk

Nagrody i wyróżnienia

Sprawdź inne serwisy

Epedagogika Poradnik Dyrektora Szkoły Strefa logopedy Kwadrans dla dyrektora szkoły Zarządzanie przedszkolem kadry i finanse resql